Krzysztof Pilarz wróci do Odry Wodzisław? – To są jakieś informacje z kosmosu, które sobie wymyślił dziennikarz Przeglądu Sportowego – denerwuje się bramkarz Ruchu Chorzów. – Jest mi przykro, bo takie bzdury czytają później kibice i na tej podstawie wyrabiają sobie zdanie. A przecież nie po to opuszczałem Wodzisław na rzecz Ruchu, żeby tam teraz wracać – dodaje.
Golkiper "Niebieskich" deklaruje, że chciałby zostać w Chorzowie. - Ja mam kontrakt ważny jeszcze półtorej roku i chciałbym go wypełnić – informuje "Pilu". Ale tak naprawdę, gwarancji na to, że bramkarz w przyszłym sezonie pozostanie w Ruchu nie ma. – Nie wszystko jest bowiem zależne od zawodników. Pan Klimek stwierdził, że zamierza
wystawić 14 piłkarzy na listę transferową. Nie będę tego komentował. Zobaczymy jak sprawy się potoczą.
Tymczasem niektórzy zawodnicy już postanowili sobie szukać nowych pracodawców.
Głośno mówi o tym Marcin Nowacki. - Pod względem finansowym jest ciężko. Czytałem, że
prezes chce uregulować wszystkie zaległości. Przyznam, że jest ich naprawdę sporo. Mam jednak nadzieję, że wszystko się dobrze poukłada w klubie i wszyscy zostaniemy. Mamy przecież dobrą i wyrównaną kadrę – optymistycznie zakłada Krzysztof Pilarz.
źródło: Niebiescy.pl