Sezon Ekstraklasy zakończył się już przed tygodniem. Wczoraj dobiegły końca także rozgrywki pierwszej ligi. Widzew w ostatnim meczu miał się zmierzyć z Odrą, ale spotkanie nie doszło do skutku, bo klubowi z Opola zawieszono licencję. W zamian łodzianie chcieli zagrać z Ruchem Chorzów, lecz "Niebiescy" kilka dni wcześniej udali się na urlopy i nie udało się zrealizować tego pomysłu. Ostatecznie rozegrano dwa sparingi: z drużyną złożoną z kibiców oraz z pierwszym zespołem Cracovii.
Na trybunach pojawiło się 6500 kibiców. Wśród nich znalazł się trener Ruchu, Waldemar Fornalik, który prowadził drużynę Widzewa w rundzie jesiennej. "Czerwona Armia" skandowała nawet w czasie meczu nazwisko szkoleniowca. - Cieszę się z awansu Widzewa do Ekstraklasy. Cały czas trzymałem kciuki za łódzki klub. Widzew jest już dobrym zespołem, ale jak poczynione zostaną wzmocnienia, to drużyna może stać się jeszcze silniejsza - powiedział w rozmowie z portalem Widzew.pl.
Mecz piłkarzy z kibicami był bardzo emocjonujący i zakończył się zwycięstwem tych pierwszych 10:5. Ciekawostką jest fakt, że w końcowych minutach sędzia pomagał sympatykom i asystował nawet przy jednej z bramek, zaś funkcję arbitra liniowego pełnił... Harnaś :-) W drugim sparingu zawodnicy Widzewa przegrali z Cracovią 1:2. Po zakończeniu spotkaniu odbyła się uroczysta feta z okazji awansu. Wspólnie z Widzewiakami świętowało kilkuset kibiców Ruchu (mieli ze sobą jedną flagę - "Radlin"). Zapraszamy do obejrzenia zdjęć oraz filmiku z meczu!