Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Na pewno trafiliśmy na bardzo dobrze dysponowaną drużynę Polonii, która - było widać gołym okiem - bardzo dobrze czuje się na swoim boisku. Myślę, że drużyny, które tu przyjeżdżają, mają sporo problemów, żeby szybko dopasować się do tego, na jakiej nawierzchni się gra - mimo że można odbyć kilka treningów, ale to jest wszystko za mało. W pierwszej połowie zagraliśmy nie najlepszy mecz, albo Polonia zagrała bardzo dobry, a w tej drugiej połowie już zawiązało się kilka akcji. Podanie Rostka do Agustina - gdyby nie było desperackiego wślizgu obrońcy, padłaby bramka. Później było zagranie Pawłowskiego do naszego pomocnika, też wślizgiem przeciął to zawodnik Polonii. W drugiej połowie staliśmy się bardziej groźni, ale to było wszystko za mało, żeby zgarnąć 3 punkty. Szanujemy ten punkt zdobyty na trudnym terenie, z trudnym przeciwnikiem. To punkt wywalczony i nie zapominajmy, że to są derby i te derby zawsze mają taki swój dodatkowy smaczek. Kończąc, chciałbym tu tylko wrzucić taki kamyczek do ogródka organizatorów, klubu. Nie róbmy takich rzeczy, to poniżej pasa, by brakowało piłek za naszą bramką, a przy bramce Polonii te piłki były. Pomimo kilkukrotnego apelu nie było szans, by te piłki się pojawiały, byśmy mogli szybko wznawiać grę. To tak na marginesie.
Konrad Gerega (trener Polonii):
- Zacznę od kibiców. Myślę, że dzisiaj atmosfera wokół tego spotkania była świetna, kibice stworzyli świetną aurę i jesteśmy im bardzo wdzięczni. Kibice byli dzisiaj świetni. My - tylko dobrzy. Gdybyśmy doszlusowali do poziomu kibiców, to dzisiaj wygralibyśmy spotkanie. Było dużo dobrych momentów, jeśli chodzi o kontrolę spotkania - to, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Brakuje natomiast kropki nad "i", jeszcze większej pazerności, liczby strzałów, dośrodkowań jak na tyle posiadania, ile dzisiaj mieliśmy. Puentując, powiem to, co zawsze do zawodników: po prostu trzeba wierzyć w ten proces, projekt. On nie jest łatwy, ale rozgoryczenie, które panuje znów w szatni, to coś, na czym paradoksalnie musimy budować. Fundamenty są. Zawodnicy zostawili dziś dużo zdrowia, chcieliśmy poderwać kibiców od pierwszej minuty, żebyśmy grali w przewadze z kibicami. To w dużej mierze udało nam się zrobić. Duże brawa dla zawodników za poziom konsekwencji, zaangażowania. To dużo znaczy. Z przebiegu meczu myślę, że z remisu mogą być zadowoleni goście. Dziś byli mniej kreatywni z piłką, bardziej czekali na nasz błąd. Na szczęście popełniliśmy ich niewiele i niewiele przeciwnik mógł wykorzystać. Teraz przed nami przerwa na kadrę. Jesteśmy w jednej czwartej ligi, nasz wynik jest niezadowalający. Jesteśmy tego świadomi. Patrząc na przebieg meczów, uważam, że powinniśmy mieć więcej punktów. Mamy ich tylko 9, punktujemy tylko 1 punkt na mecz. To mało, za mało jak na to, jak dziś wygląda ten zespół. Dziękujemy kibicom za wsparcie. W perspektywie następnych meczów chcemy dalej przyciągać tylu kibiców, ile dziś - tyle że wygrywać.
źródło: Ruch Chorzów