Janusz Niedźwiedź (trener Ruchu):
- Biorę tę porażkę na siebie. Chcemy, żeby moi piłkarze, wracając w poniedziałek do klubu, pokazali pracę, którą pokazują każdego dnia. Przyjeżdżając na Pogoń, która jest klasowym zespołem, trzeba było wznieść się na wyżyny. Popełnialiśmy błędy, szczególnie druga i czwarta bramka, która już zabiła ten mecz i nie pozwoliła, byśmy tutaj nawet pomyśleli o remisie. Po weekendzie przede mną duże wyzwanie, by natchnąć zespół. Dzisiaj biorę to na siebie.
Jens Gustafsson (trener Pogoni):
- Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Z punktu widzenia gry na boisku pierwsza połowa była dla nas bardzo trudna. Ruch uczynił ją dla nas trudną i nie byliśmy gotowi, by podjąć to wyzwanie. Powinniśmy być bardzo zadowoleni z prowadzenia 2:0 do przerwy. Kiedy wyczyściliśmy w przerwie głowy i dotarło do nas, że możemy grać tak jak chcemy, druga połowa była już dla nas świetna. Jestem szczególnie zadowolony z tego, że przez cały mecz naciskaliśmy. Jestem dumny z drużyny i bardzo chciałbym podziękować kibicom, którzy tworzyli świetną atmosferę. To był dla nas bardzo dobry wieczór.