Bogusław Pietrzak (trener Ruchu):
- Myślę, że dużo emocji było w tym spotkaniu, wiele ciekawych akcji i wiele sytuacji do zdobycia bramek, ale niestety, nam się ich nie udało wykorzystać. Bardzo żałuję, bo myślę, że przy tych dwóch sytuacjach z pierwszej połowy, gdybyśmy byli w stanie na 3:0 to wyciągnąć, wtedy byśmy to dowieźli. Aczkolwiek sprawa w drugiej połowie była otwarta do końca i to zakończyło się dla nas troszeczkę pechowo.
Henryk Kasperczyk (trener Górnika):
- Powiem jedno. Dzięki zespołowi Ruchu Chorzów żeśmy zremisowali, bo gdyby do przerwy było 3:0 lub 4:0, to nikt by nie mógł zmienić wyniku. Myślę, że dzisiaj słabo zagraliśmy pierwszą połowę, chodzi o stałe fragmenty gry, które mieliśmy, a także zanotowaliśmy za dużo strat. Trafiliśmy na zespół bardzo szybki, dynamiczny, który nam sprawiał dużo kłopotów w wyprowadzeniu piłki, w konstrukcji gry. Myślę też, że ważnym momentem meczu było kiedy Pitry na początku nie strzelił. To są takie momenty decydujące o przebiegu meczu, ale natomiast była dobra reakcja zespołu w drugiej połowie, za dużo okazji nie stworzyliśmy, ale walczyliśmy do końca i ukoronowaniem tego była właśnie ta bramka zdobyta w końcówce meczu. Pozytywnych rzeczy mniej, natomiast dużo negatywnych. Myślę, że zespół Ruchu był szybszy od nas i lepiej operował piłką. Myśmy mieli dużo problemów w pierwszej połowie w odbiorze piłki, pozwalaliśmy przeciwnikowi na wolną i swobodną grę. Cieszy mnie morale zespołu, który walczył do końca.