Dopiero teraz zawodnicy chorzowskiego Ruchu przyznają, że mają w nogach ciężkie treningi, które stosował Duszan Radolsky - pisze portal sportslaski.pl
Słowak miał dobry kontakt z piłkarzami. Sympatyczny człowiek, aczkolwiek wymagający trener. Radolsky stosował wysokie obciążenia treningowe, jak przystało na przedstawiciela tej nacji. Przypomnijmy, że w latach 70-tych ubiegłego wieku Michal Viczan kazał piłkarzom Ruchu biegać w ołowianych kamizelkach! Obu szkoleniowców bronią jednak wyniki.
- Trenowałem w poprzednim klubie równie często, ale nigdy mnie nie zatykało po kwadransie gry! - przekonuje jeden z zawodników. Mimo wszystko, Radolsky miał dobrą opinię wśród piłkarzy i osób związanych z drużyną. Ze zmiany szkoleniowca cieszą się ci, którzy ostatnio grali mniej. Bogusław Pietrzak jest też szansą dla młodych zawodników, z którymi nowy trener pierwszego zespołu pracował w Młodej Ekstraklasie. Na "dzień dobry" bramki strzelili 22-letni Marcin Sobczak i 18-letni Artur Sobiech.
- Tak się złożyło, że w meczu z Cracovią ukąsił atak Sob-Sob - zauważa z uśmiechem "Bizon". On na temat roszad trenerskich nie chce się wypowiadać. - Nie moja brosza - tłumaczy. Sobiech mówił otwarcie, że ucieszy się jeśli następcą Radolskiego zostanie Pietrzak.