Dziś wieczorem upadł pomysł wypożyczenia Macieja Sadloka z Ruchu Chorzów do Piasta Gliwice.
19-letni zawodnik znalazł się w letnim oknie transferowym na celowniku kilku klubów. Najpierw był nim zainteresowany angielski Fulham FC. Sadlok poleciał nawet do Londynu, gdzie przeszedł badania medyczne. Temat nie wypalił, a jedną z przeszkód była zmiana władz Fulham.
Potem Sadloka chciały Podbeskidzie Bielsko-Biała i GKS Katowice. Defensywny pomocnik odrzucił obie oferty, jednak zainteresował się ostatnią z Piasta. Gliwiczanie nawiązali rozmowy pod koniec ubiegłego tygodnia. - Dziś oficjalnie zostały zakończone. Maciek zostaje w Chorzowie - oznajmia dyrektor Ruchu, Mirosław Mosór.