Marek Wleciałowski (trener Piasta):
- Było to bardzo wartościowe spotkanie, ponieważ wynik był otwarty od początku do końca. Z jednej i drugiej strony były momenty lepszej i gorszej gry. Kazda z drużyn stworzyła sobie sytuacje dogodne do zdobycia bramek. Były to akcje, w których zabrakło np. bardziej precyzyjnego dogrania. Zastanowimy się nad tym i będziemy dalej pracować.
Zależało nam, żeby nie grać na własnym stadionie, bo w lidze co tydzień będą nas czekać wyjazdy. Chodziło też o to, żeby zagrać z wymagającym przeciwnikiem i ten mecz spełnił swoją rolę. (neo)
Duszan Radolsky (trener Ruchu):
- Pierwsza połowa była lepsza, natomiast druga była bardziej otwarta za naszej strony. Wynikało to z tego, że przeszliśmy później na system 4-4-2. Szkoda, że w pierwszej części nie wykorzystaliśmy sytuacji, które sobie stworzyliśmy, bo mogło już być po meczu. Trzeba zauważyć, że to boisko jest dużo węższe, przez co zawodnicy stoczyli z sobą wiele pojedynków.
Fajnie, że Marcin Sobczak strzelił bramkę, ale najważniejsze jest to, żeby on żył na boisku! On w ostatnich 15 minutach wyglądał jak dziadek. To już ja lepiej bym zagrał... (rob)