Łukasz Bereta (trener Ruchu):
- Ciężki mecz. Nawet gdy w pierwszej połowie prowadziliśmy, to Goczałkowice miały kilka sytuacji, żeby strzelić. Gospodarze grali bardzo dobrze w piłkę, było widać jakość piłkarską. Mają kilku zawodników, którzy grali wyżej i na pewno się nas nie przestraszyli. Graliśmy drugi mecz w tym tygodniu i to niestety było widać. "Mokry" czuł się gorzej", "Mario" zgłaszał drobny uraz, "Ecik" nie trenował i niestety znowu się to nałożyło. No nic, resetujemy głowy. Licznik się zatrzymał, ale jeszcze mamy tydzień i musimy się jak najlepiej przygotować pod względem Górnika.