O sporym pechu mogą mówić piłkarze Ruchu Chorzów skreśleni przez Dusana Radolsky'ego. Zarówno Matko Perdijić jak i Jovan Ninković oraz Lilo wrócili na Cichą z urazami.
Chorwacki bramkarz, sprawdzany przez Górnika Łęczna nabawił się kontuzji palca. Zaistniała sytuacja oznacza, że prawie na pewno nie zasili pierwszoligowca. Podobnie rzecz ma się u Jovana Ninkovica. Mlody Serb narzeka na uraz kostki, którego nabawił się podczas testów w Spartaku Trnava. Jak sam mówi w sprawie transferu piłka jest po stronie Słowaków, ale póki co decyzja nie zapadła. Brazylijski pomocnik wrócił z Świnoujścia z naciągniętym mięśniem dwugłowym.