Duszan Radolsky czeka na przyjazd Macieja Scherfchena. 29-letni pomocnik ma się pojawić w Chorzowie już w czwartek i tam przejdzie badania medyczne, a w sobotę miałby już zagrać w kolejnym meczu kontrolnym z Duklą Bańska Bystrzyca. - Im szybciej do nas dołączy tym lepiej. Próbowałem ściągnąć Scherfchena, kiedy byłem jeszcze trenerem Dyskobolii. Wiem na co stać tego piłkarza. Mam więc nadzieję, że rozmowy zostaną szybko zakończone - nie krył wczoraj szkoleniowiec Ruchu. Radolsky z chęcią zatrudniłby też środkowego obrońcę. - Jednak na rynku nie ma obecnie stoperów, na których byłoby nas stać. A gorszych niż tych, których mamy, nie ma sensu sprowadzać - zaznacza Słowak.