Za Ruchem przemawiają kibice, kolektyw, miejsce w tabeli i ostatni mecz - za Lechem możliwości finansowe i teoretycznie lepsi piłkarze. Kto w tej sytuacji jest faworytem piątkowej potyczki?
Po inauguracji obydwie drużyny były w całkowicie odmiennych nastrojach. "Niebiescy" wrócili z Wrocławia z lekkim niedosytem, ale mimo wszystko zadowoleni ze zdobycia jednego punktu w meczu z liderem T-Mobile Ekstraklasy. Poznaniacy zaliczyli zaś totalny falstart, przegrywając u siebie z dużo niżej notowanym GKS-em Bełchatów.
- Byliśmy bardzo źli, ale ta porażka nie może nas podłamać. Emocje po tym meczu odłożyliśmy już na bok i obecnie skupiamy się tylko na starciu z Ruchem. Jesteśmy zmobilizowani i naszym celem jest zwycięstwo - zapowiada bramkarz Lecha Poznań, Krzysztof Kotorowski.
Zawodników "Kolejorza" interesują tylko trzy punkty, ale podkreślają, że będzie o nie bardzo ciężko. - Cicha zawsze jest dla Lecha terenem trudnym - zaznacza Siergiej Kriwiec. - Ruch jest groźny na własnym boisku. Legia czy Wisła zawsze miały tam trudne przeprawy, a kiedy wygrywał Ruch, to zawsze zasłużenie. Mimo to nie uznałbym chorzowskiego zespołu za faworyta. Myślę, że jest szansa na interesujące widowisko, ale nadal ze wskazaniem na nas - uważa Mateusz Możdżeń.
W kwestii faworyta wyrobionego zdania nie ma trener "Niebieskich", Waldemar Fornalik. - Patrząc na miejsce i ostatnie spotkania można powiedzieć, że jesteśmy faworytem. Natomiast nie jesteśmy nim, gdy spojrzymy na możliwości i potencjał ludzki obydwu zespołów. Absolutnie będzie decydowała dyspozycja dnia - twierdzi.
Mniejsze wątpliwości ma znany kibic Ruchu, aktor teatralny i filmowy, Bogdan Kalus, który w swoim najnowszym
felietonie napisał, że o zwycięstwo z Lechem jest raczej spokojny.
Wydaje się, że zdecydowanego faworyta jutrzejszej konfrontacji nie ma, ale nieco więcej atutów stoi naszym zdaniem po stronie chorzowian. Niezwykle istotny jest taki, że tylko oni będą mogli liczyć na doping kibiców (
Nie przyjadą przez ochronę. "To śmieszne argumenty"). Zapraszamy zatem fanów "Niebieskich" do wypełnienia trybun stadionu przy Cichej i dopingowania piłkarzy do zwycięstwa, które pozwoliłoby odskoczyć Lechowi na pięć punktów.
Sędzią głównym piątkowego meczu będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy. Transmisję telewizyjną przeprowadzą stacje Canal Plus Sport i sportdigital. My serdecznie zapraszamy na naszą
relację LIVE. Początek spotkania o godz. 20:30.
Przewidywane składy:
Ruch: Pesković - Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Grzyb, Lisowski, Straka, Janoszka - Jankowski, Piech.
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Arboleda, Henriquez - Możdżeń, Injac, Kriwiec, Stilić, Tonew - Rudnevs.
|
źródło: Niebiescy.pl