Po porażce w Pucharze Polski z Dyskobolią piłkarze Ruchu myślą już tylko, nad jak najszybszą rehabilitacją. W poniedziałek przyjedzie do Chorzowa Polonia Warszawa, której w rundzie jesiennej "Niebiescy" wbili aż 10 goli (w tym cztery w lidze). Wydaje się, że nie powinno być najmniejszych problemów ze zdobyciem trzech punktów. Czy aby na pewno?
"Czarne Koszule" mają w swych szeregach Marka Citkę, Jacka Kosmalskiego i Sebastiana Olszara, którzy mogą napsuć sporo krwi chorzowianom. W przerwie zimowej zespół wzmocnili ponadto: Jacek Broniewicz (z Polonii Bytom), Paweł Kieszek (z AO Egaleo (Grecja)), Piotr Klepczarek i Krzysztof Michalski (obaj z Hydrobudowy Bydgoszcz), Piotr Kulpaka (z Kani Gostyń), Paweł Piotrowski (z Orła Trąbki Wielkie) oraz Grzegorz Wędzyński (z Górnika Łęczna). Wśród ubytków znaleźli się: Erdzan Beciri (do Kaposvolgye Vallalkozok S.C. (Węgry)), Konrad Gołoś (do Wisły Kraków), Branko Hucika (do NK Naftas HASK (Chorwacja)) i Adrian Woźniczka (do KSZO Ostrowiec).
Chorzowian interesują tylko i wyłącznie trzy punkty. Jednym z wielu atutów "Niebieskich" w walce z Polonią Warszawa jest Przemysław Łudziński. "Przemo" jesienią stał się prawdziwym katem "Czarnych Koszul", bowiem w dwóch pojedynkach z nimi, strzelił po dwie bramki! - W Ruchu jest wielu zawodników, którzy potrafią strzelać bramki. Musimy się skupić na całej drużynie, bo cały blok ofensywny potrafi dobrze grać - mówi trener Polonii Warszawa.
Poniedziałkowy mecz będzie pojedynkiem braci Fornalików. Młodszy - Tomasz - od 3. stycznia 2006 roku jest asystentem trenera Wleciałowskiego. Starszy - Waldemar - obecnie pełni rolę szkoleniowca stołecznej Polonii. Oprócz pokrewieństwa łączy ich to, że w Ruchu spędzili najpiękniejsze lata swojej piłkarskiej kariery. - Pierwszy raz zasiądziemy na przeciwnych ławkach. Wcześniej zdarzało się jednak, że ja byłem trenerem, a brat grał w drugiej drużynie. Nie rozmawiam z Tomkiem tydzień przed meczem. Jest równa sytuacja i tak jest lepiej - opowiada Waldemar Fornalik, który oglądał na żywo mecz Ruchu z Dyskobolią. - "Niebiescy" mimo porażki pokazali, że są mocną drużyną. Wnioski, jakie wyciągnąłem tego wieczoru chciałbym pozostawić dla siebie.
Poloniści przystąpią do meczu jedynie bez Jacka Moryca, który w meczu z Kmitą Zabierzów ujrzał czwartą żółtą kartkę. Nie będzie to jednak duże osłabienie, bowiem po owocnym okresie transferowym, obrońca ten trafił na rezerwę.
Trener Marek Wleciałowski z powodu kary za kartki nie będzie mógł skorzystać z usług Grzegorza Barana. W jego miejsce do składu powinien wskoczyć Marcin Klaczka. Zmian można się spodziewać także w linii ofensywnej. Słabego ostatnio Bonka powinien zastąpić Mamia Jikija. "Dziki", podobnie jak "Klakier" w rundzie rewanżowej nie pojawił się jeszcze na boisku. Wobec słabej postawy strzeleckiej napastników Ruchu, na szansę gry od początku może liczyć także Przemysław Łudziński.
Do drużyny dołączył już Bartłomiej Babiarz. Przez ostatni tydzień przebywał on na zgrupowaniu kadry Reprezentacji Polski U-18. - Rozegraliśmy trzy sparingi z juniorskimi zespołami Lecha, Szamotuł i Amiki. Wygraliśmy kolejno 3:2, 3:0 i 2:1. W każdym pojedynku trener wystawiał po dwa składy - informuje "Babi". - 28 kwietnia odbędzie się turniej na Słowacji. W najbliższych dniach zostaną ogłoszone powołania i okaże się, czy pojadę - dodaje. W pełni zdrowia jest już Krzysztof Nykiel, który nie tylko wrócił do gry, ale zaczął również strzelać bramki! "Krzysiu" wystąpił w wygranym meczu rezerw, a jedna z jego bramek była ozdobą całego spotkania (więcej na ten temat
tutaj).
Sędzią spotkania, którego początek zaplanowano na godz. 18:30, będzie Grzegorz Stęchły z Jarosławia.
Przypuszczalne składy:
Ruch: Nowak - Makuch, Klaczka, Adamski, Osiński - Grzyb, Pulkowski, Jikija, Sokołowski - Ćwielong, Łudziński.
Polonia: Kieszek - Kuzera, Broniewicz, Udarević, Michalski - Bąk, Ekwueme, Wędzyński, Zasada - Citko, Kosmalski.
Nasz typ: wygrana Ruchu