Po czterech miesiącach starań kibice toruńskiego Apatora skupieni wokół Stowarzyszenia Sympatyków Sportu Żużlowego Krzyżacy doprowadzili zainicjowaną akcję "Ulica dla Pera" do finału zakończonego sukcesem. Odcinek łączący Szosę Bydgoską z MotoAreną będzie nosił nazwę im. Pera Jonssona. To dla zaprzyjaźnionych z fanami chorzowskiego Ruchu kibiców Apatora ogromna radość.
Akcja oparta była na obywatelskiej inicjatywie polegającej na zbieraniu głosów. Akcję poparli poszczególni radni oraz działacze, lokalni sportowcy i dziennikarze, zwłaszcza Ci związany ze środowiskiem żużlowym. Listy z podpisami krążyły wręcz po całym Toruniu. Akcję zwieńczyło głosowanie radnych. Dwudziestu z nich zagłosowało za, przeciw było trzech, a dwóch się wstrzymało.
Per Jonsson, szwedzki żużlowiec, zyskał szczególną sympatię toruńskich fanów. Jest Indywidualnym Mistrzem Świata z 1990 roku i zarazem współautorem sukcesów toruńskiej drużyny z pierwszej połowy lat 90-tych. W Toruniu startował od 1991 przez 4 kolejne sezony, walnie przyczyniając się do zwycięstw zespołu. Jego kariera się znakomicie rozwijała, aż do wypadku podczas derbowego pojedynku Polonią Bydgoszcz w 1994 roku. Wówczas upadając na pierwszym zakręcie uderzył głową w bandę i doznał złamania kręgosłupa. Po tym wypadku do dziś jeździ na wózku inwalidzkim. Jego popularność jednak nie zmalała. W oczach Krzyżaków to wybitny sportowiec, którego wyróżnia wierność klubowym barwom, solidarność z drużyną oraz wspaniałe relacje z kibicami, których rozumie i szanuje do dnia dzisiejszego. To właśnie sprawiło, że dla młodszych i starszych fanów żużla na zawsze pozostanie symbolem sportowca i wzorem do naśladowania.
Upadek Pera Jonssona brutalnie zakończył jego karierę. Jak sam przyznał po kilku latach, podczas spotkania z kibicami, w Toruniu czuł się lepiej, niż w rodzinnej Szwecji. Fot. imerr / YouTube