W tym momencie kiedy zaczynam pisać te słowa do Wielkich Derbów Śląska pozostało 55 godzin, więc temperatura powoli sięga zenitu. Przeczytałem
felieton mojego kolegi po piórze, a przyjaciela prywatnie i nie wypada się z nim nie zgodzić w wielu sprawach. Nie wiem dlaczego po raz drugi, ktoś w odpowiedzialnej za te sprawy komórce PZPN-u wyznacza mecz Ruchu z Górnikiem na początku rozgrywek? Przecież gdyby grać mecze derbowe w środku sezonu, spotkania miały by miejsce we wrześniu i kwietniu! Wtedy siłą rzeczy można DWA razy wypełnić Stadion Śląski, bo przecież aura bardziej sprzyjająca wtedy, a i problemów z odśnieżaniem i kosztów z tym związanych ZERO! Widocznie dla panów z Miodowej pełne trybuny na stadionach to wielki problem!
Skoro już zacząłem tradycyjnie od czepiania się, to nie sposób nie przyczepić się do władz miejskich Chorzowa. Panowie radni odpowiedzcie na pytanie: z czym przeciętnego zjadaczowi chleba kojarzy się miasto Chorzów? Z upadającą ulicą Wolności? Z dziurawymi i wiecznie nieodśnieżonymi zimą ulicami? Z wiecznie zakorkowaną ulicą Stefana Batorego? NIE!!! Chorzów od zawsze kojarzył się przede wszystkim z RUCHEM!!! Nawet nie z WPKiW, gdyż wielu mieszkańców naszego kraju WPKiW kojarzy z Katowicami. RUCH był, jest i będzie wizytówką tego miasta! Dlaczego więc musi rozgrywać swoje mecze na Stadionie Śląskim? Dlaczego od lat NIC nie robi się w sprawie budowy nowych trybun i stadionu z prawdziwego zdarzenia przy Cichej? I nie tłumaczcie się tym, że nie ma pieniędzy.
W Ostrowcu Świętokrzyskim już kilka lat temu pieniądze na stadion się znalazły ze środków unijnych i nie tylko moim zdaniem jest to jeden z piękniejszych obiektów w Polsce, a przecież Ostrowiec Świętokrzyski to nie metropolia, ani też bardzo bogaty region. Tylko po prostu tamtejszym władzom miasta zależało na dobrym kontakcie z klubem, co za tym idzie z kibicami, co za tym idzie z potencjalnymi wyborcami i chciało się ruszyć głową, a przede wszystkim inną częścią ciała i cokolwiek zdziałać! Nikt nie wymaga abyśmy mieli na Cichej "Arena auf Schalke", ale taka "Arena auf KSZO" zupełnie by nam wystarczyła. Mecz sobotni jest dobrą okazją do przeprowadzenia rozmów na ten temat z ludźmi polityki i biznesu, którzy pojawią się na trybunach Śląskiego. Gorąco do tego zachęcam, bo pamiętajcie, że wybory niedługo, a kibic to człek tyle rozumny co pamiętliwy!
Wróćmy jednak do sportowego wydarzenia roku, bo śmiało możemy tak nazwać Wielkie Derby Śląska. Wielu było malkontentów, że drugi raz nie uda się ściągnąć na trybuny ponad 40 tysięcy ludzi, a tu proszę! Gdyby goście z Zabrza dostali biletów tyle, ile by chcieli można by nawet pokusić się o frekwencję na poziomie derbów Westfalii, Rzymu czy Mediolanu! Teraz jednak możemy oczekiwać, że poziomem sportowym i oprawą zorganizowaną przez fanów obu drużyn, mecz sobotni dorówna tamtym wydarzeniom. Trudno bowiem oczekiwać żeby mecz nie był pasjonujący, bo przecież jak napisał wspomniany wcześniej Mariusz Śrutwa, Ruch może, a Górnik musi. Gdyby przypatrzeć się składom obu zespołów, a przede wszystkim budżetom klubów, "niebiescy" już na starcie stoją na straconej pozycji. Na szczęście pieniądze nie grają - jak powiedział ten, którego pamięć uczciliśmy w zeszłorocznych derbach czyli Kazimierz Górski - gdyby pieniądze grały w piłkę mistrzem świata non stop była by Arabia Saudyjska.
Mam taką nadzieję, że ci którzy wyjdą w niebieskich koszulkach na murawę Śląskiego o godzinie 16.00 w sobotę, będą o tym pamiętać. Mam nadzieję także, że będą pamiętać o tych, którzy odśnieżali trybuny i murawę chorzowskiego giganta. Oni zrobili wszystko, aby mecz doszedł do skutku i można było grać i oglądać go w miarę normalnych warunkach. Teraz piłka po Waszej, Panowie Piłkarze stronie. Wy możecie się tym tłumom Waszych fanów odwdzięczyć jedynie dobrą, ambitną grą na pełnych obrotach, przez całe 90 minut, choćby po 10 minutach było już ze 4:0. Przecież w takim meczu, z takim rywalem, nigdy z trybun nie padnie słowo dosyć. Tylko zawsze będzie RAZ, DWA, TRZY... MAŁO!!! Czego i Wam Szanowna Chorzowska Publiczności, i Wam Ukochana Chorzowska Drużyno życzę!
P.S. Bogusławie czekamy na czyny, ale cuda też się przydadzą!
Bogdan Kalus