W tym roku dla kibiców Ruchu zapełnienie Stadionu Śląskiego podczas Wielkich Derbów Śląska jest sprawą najbardziej prestiżową. Wiemy, jakie były przepychanki i spory związane z ilością przyznanych biletów kibicom gości. Zastanawiano się nad tym, czy Ruch jest na tyle popularny, by powtórzyć sukces sprzed roku odnośnie frekwencji. Ja jestem spokojny o to, że tak właśnie się stanie. Co więcej, uważam, że kibicami Ruchu można by zapełnić nawet te sektory, na których będzie Górnik. Ale z całym szacunkiem, ten mecz jest również dla sympatyków drużyny przeciwnej. I dobrze się stało, że oni będą. Bo całe widowisko będzie przez to ciekawsze i bardziej barwne.
Uważam jednak, że negocjacje w sprawie cen biletów z Górnikiem od samego początku powinno się prowadzić zupełnie inaczej. Przede wszystkim działacze nie powinni poddawać się tak łatwo naciskowi ze strony zabrzan. Te negocjacje powinny się rozpocząć już w lipcu zeszłego roku. Można się było nawet pokusić o zamianę gospodarza, tak żeby to spotkanie rozgrywać latem. Obecna data jest bowiem nie trafiona. Przygotowanie stadionu o tej porze roku, jak widać spowodowało wiele problemów. A swoją drogą dziwi mnie to, że przygotowaniem trybun zajmuje się organizator, bo myślę, że można było ze Stadionem Śląskim tak umowę wynegocjować, żeby to ta druga strona była odpowiedzialna za tą kwestię.
Niezrozumiałe jest dla mnie to, że Telewizja Publiczna nie transmituje tego meczu na żywo. Jest to dla mnie brak jakiegokolwiek wyczucia. Bo po pierwsze Ruch organizuje coś, czego w tym kraju nie organizuje żaden inny klub piłkarski, a po drugie piłka nożna jest nadal najlepiej sprzedawaną i najchętniej oglądaną przez kibiców dyscypliną w kraju. TVP co chwilę traci prawo do nadawania relacji z różnych wydarzeń sportowych, bo przejmują je stacje komercyjne. A gdyby przeprowadzili oni transmisję z WDŚ to z pewnością byłoby to dobrym sygnałem zarówno dla widzów, jak i sponsorów. No cóż, nasz klub nie mógł w tej sprawie za wiele wskórać, bo jest ktoś, to prowadzi absurdalną politykę. Zapewne, gdyby to wydarzenie było bliżej stolicy, to byłoby łatwiej.
Schodząc na tory czysto sportowe uważam, że sobotnie derby będą ciężką przeprawą dla Ruchu. Z tego względu, że skład personalny nie jest na dzień dzisiejszy taki, jakby sobie tego życzyli działacze, trenerzy, kibice, a nawet sami piłkarze. Bo każdy chciałby grać w mocnej drużynie i mieć większą rywalizację, i większy wybór, jeśli chodzi o skład. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że w tym meczu może nie zagrać Marcin Zając. To jest zawodnik, który ma niebagatelne znaczenie dla poziomu, a przede wszystkim dla ilości doświadczonych zawodników w składzie Ruchu.
Przeciwnik się wzmocnił, ale myślę, że największą bolączką drużyny Górnika, która została szumnie stworzona, będzie to by sobie poradzić z psychiką. Ja wiem z własnego doświadczenia jak to jest, kiedy każdy punkt jest na wagę złota, bo widmo spadku jest realne. Wtedy inaczej się gra w piłkę, inaczej się biega po boisku. Czasami to, co wydaje się proste, nagle jest dla niektórych zawodników niewykonalne. To jest duży plus dla Ruchu. Bo "Niebiescy" ten mecz wygrać chcą, a piłkarze Górnika – muszą.
P.S. Rzadko przeglądam forum kibiców Ruchu, ale jak mam czas, to czytam Wasze posty. Szanuję prawo do wyrażania własnej opinii, ale pod warunkiem, gdy nie mija się ona z prawdą. Jeżeli użytkownik, podpisujący się pseudonimem Gerhat twierdzi, że ode mnie wiedział dużo rzeczy o Ruchu, to jest to kłamstwo i wprowadzenie użytkowników forum w błąd. Spotkaliśmy się z raz na parkingu Ruchu i wtedy przedstawił mi się mówiąc, że to właśnie on podpisuje się tym nickiem oraz tłumaczył dlaczego pisze to, co pisze. Z mojej strony nie dowiedział się o niczym, co się dzieje w klubie bądź szatni. Rozumiem że chęć zaistnienia i "błyśnięcia" na forum jest ogromna, ale nie może to się odbywać poprzez podawanie kłamstwa. Dlatego proszę o nie powoływanie się na nieistniejące spotkania, rozmowy i informacje. Myślę, że jest dużo sytuacji, gdzie tak "aktywny" kibic Ruchu może się wykazać i pomóc swojemu ukochanemu klubowi.
W tym temacie nie przewiduję dalszych komentarzy.
Ze sportowym pozdRowieniem,
Mariusz Śrutwa