Jarosław Skrobacz (trener Ruchu):
- Z przebiegu meczu jest to wynik sprawiedliwy. Spotkanie miało różne fazy, ale jeden i drugi zespół walczył o zwycięstwo. Staraliśmy się grać inaczej, uważniej w defensywie. Braliśmy pod uwagę dwa poprzednie przegrane wyjazdy, dlatego przyjęliśmy dziś inną taktykę. Nie ustrzegliśmy się jednak błędu i nie upilnowaliśmy Maćka Górskiego w polu karnym. Jeśli w końcówce wyrównujemy, to przyjmujemy ten punkt. Przed nami ostatni mecz i kończymy tę długą rundę.
Damian Guzek (trener Pogoni):
- Przed meczem najprawdopodobniej punkt brałbym w ciemno, natomiast teraz towarzyszy mi delikatny niedosyt. Z perspektywy całego meczu remis jest zasłużony. Bardzo obawialiśmy się tego meczu, bo w niedzielę graliśmy w bardzo trudnych warunkach we Wrocławiu i mieliśmy tylko 48 godzin na regenerację. Zrobiliśmy zmiany w środku pola, by móc się nadal właściwie przesuwać.
Szkoda niepotrzebnej drugiej kartki dla Piotrowskiego, bo przeciwnik był tyłem do bramki. Po niej był stały fragment gry, który nie jest z automatu golem, ale niestety przysnęliśmy w polu karnym.