Jarosław Skrobacz (trener Ruchu):
- Nie wyciągajmy wniosków. To miała być przyjemność i była. Na takie mecze czasami trzeba się sprężyć i wyjść trochę bardziej zmobilizowanym, żeby nie pozwolić przeciwnikowi uwierzyć w siebie, nawet na takiej imprezie. Trzeba wygrywać wszystko i pod tym kątem było OK.