Łukasz Janoszka (pomocnik Ruchu):
- Nie był to łatwy mecz głównie przez to, że sędzia zawiesił sobie poprzeczkę, a właściwie... zakopał w ziemi i po prostu jej nie było. Druga sprawa, to było chyba najgorsze boisko, na jakim graliśmy w lidze. Takie coś nam nie ułatwia grania, dlatego tym bardziej należy się cieszyć, że wykorzystaliśmy dwa rzuty karne i wracamy z trzema punktami.