Tomasz Foszmańczyk (pomocnik Ruchu):
- Ostatnie dwa dni były dla nas ciężkie pod względem mentalnym. Wczoraj do późnych godzin wieczornych nie wiedzieliśmy, czy w ogóle zagramy, czy jesteśmy zdrowi, a chyba o to przede wszystkim chodzi. Cieszę się, że udało nam się wygrać z Nysą i tym nastawieniem do meczu. Wiem, że momentami nie wyglądało tak, jakbyśmy wszyscy chcieli, ale najważniejsze, że udało nam się wygrać.