Łukasz Bereta (trener Ruchu):
- W pierwszej i drugiej połowie straciliśmy po jednej bramce. Przeciwnik oddał cztery, maksymalnie pięć strzałów, a z tego dwa wpadły do siatki. Były to piękne gole, ale nie możemy tracić z takim przeciwnikiem bramek.
Cały czas monitorujemy młodych zawodników i często zapraszamy ich na jednostki treningowe. Dzisiaj była okazja, żeby zadebiutowali w pierwszym zespole. Myślę, że dobrze się pokazali. Matys strzelił bramkę i ciekawie wszedł. Na pewno będą dostawać szansę w meczach pucharowych.
Z jednej strony cieszy nas ilość spotkań, bo lepiej ćwiczyć w warunkach meczowych, a z drugiej strony będziemy musieli szanować tych zawodników. Za chwilę obciążenia będą się nakładać i może być problem. Liga jest dla nas priorytetem i na nią się nastawiamy. W meczach pucharowych szanse będą dostawać młodzi zawodnicy.