Łukasz Bereta (trener Ruchu):
- Jesteśmy w miarę zadowoleni. Ostatni tegoroczny mecz zakończyliśmy zwycięstwem 3:1, a mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek. Martwią tylko kontuzje. Z urazem zszedł Rudek, a jeszcze groźniejsza była sytuacja Kuby Nowaka. Cieszymy się z tego sparingu, bo fajnie zakończyć rok zwycięstwem, ale mam nadzieję, że wszyscy zawodnicy będą zdrowi na pierwszy trening w styczniu.
Testowani gracze zaprezentowali się pozytywnie, ale będziemy to kontynuować jeszcze w styczniu. Wtedy podejmiemy ostateczne decyzje, gdy będziemy wiedzieć, na jaką konkretną pozycję potrzebujemy zawodnika.
Na pozycji napastnika wystąpił dzisiaj Mateusz Bartolewski, który strzelił bramkę, a poza tym miał jeszcze dwie sytuacje. Piłka go szuka, choć wiadomo, że miał jeszcze problemy z poruszaniem. Szukamy różnych rozwiązań, a "Bartol" w ataku spisał się pozytywnie.