W wieku 89 lat zmarł dzisiaj Kazimierz Kutz. Słynny reżyser, scenarzysta oraz polityk był wielkim kibicem Ruchu Chorzów.
Kazimierz Kutz urodził się 16 lutego 1929 roku w Szopienicach i od dziecka sympatyzował z Niebieskimi. Jak wielokrotnie zaznaczał, kibicem Ruchu był już przed drugą wojną światową. - Ruch jest jedną z najstarszych i najbardziej polskich drużyn. Cenię Ruch także za to, że zawsze trzymał się swoich korzeni i nie dał się rozparcelować. Nigdy nie stał się zespołem, który utracił charakter i nie dbał o historię - powiedział kilka lat temu na łamach portalu Sport.pl.
Warto przypomnieć, że Kazimierz Kutz w listopadzie 2012 roku poparł manifestację fanów Ruchu w sprawie budowy nowego stadionu. "Trzeba przerwać degradację śląskich klubów i tradycji. Ruch zasługuje na nowy stadion i lepsze traktowanie przez demokratyczny samorząd. Przecież obecny obiekt przy Cichej za moment całkowicie przestanie spełniać wymogi" - napisał na liście poparcia.
Kutz zmagał się z poważną chorobą, a pod koniec listopada jego stan znacznie się pogorszył. Ostatnie dni spędził w szpitalu specjalistycznym w Warszawie Międzylesiu, gdzie zmarł we wtorek popołudniu. Pogrzeb wybitnego reżysera ma się odbyć w Katowicach.
Rodzinie, znajomym oraz wszystkim osobom, które dotknęła śmierć śp. Kazimierza Kutza, składamy najszczersze wyrazy współczucia.