Z godziny na godzinę zbliżamy się do najbardziej prestiżowego od lat spotkania z udziałem drużyny Ruchu. By piłkarze "Niebieskich" w ciszy i spokoju mogli się przygotowywać meczu z Górnikiem, trener Duszan Radolsky zabrał ich na mini-zgrupowanie.
Chorzowianie do miejsca owianego niemałą tajemnicą wyruszyli tuż po dzisiejszym treningu. Nasza redakcja jako ostatnia miała okazję porozmawiać z piłkarzami przed jutrzejszym pojedynkiem.
Poniżej przedstawiamy pierwszą część krótkich rozmów z piłkarzami "Niebieskich". Wszystkim zadaliśmy trzy takie same pytania:
1)
Która z informacji o Wielkich Derbach Śląska zaskoczyła cię najbardziej?
2)
Jak wyglądały przygotowania do tego szczególnego meczu?
3)
Jaki przewidujesz scenariusz niedzielnych derbów?
Ireneusz Adamski (obrońca Ruchu Chorzów):
1) Nie sądziłem, że aż tylu kibiców wyrazi chęć uczestnictwa w tym meczu. Co więcej, uważam, że gdyby udostępniono sympatykom wszystkie miejsca, jak podczas spotkania Polska – Belgia, to stadion również by się zapełnił.
2) Specjalnie się do tego meczu nie przygotowaliśmy, ale na pewno jest jakiś bodziec we wnętrzu każdego z nas. Sama atmosfera na trybunach będzie powodowała to, że adrenalina automatycznie będzie się podnosiła.
3) Bardzo bym chciał nie stracić bramki, a co najmniej strzelić o jednego gola więcej od przeciwnika. (rob)
Pavol Balaż (pomocnik Ruchu Chorzów):
1) Najbardziej to mnie zaskakuje prognoza pogody na ten mecz. Nic innego.
2) Przygotowania przebiegają normalnie, czyli na maxa. Psychicznie przygotowuję się mocniej, bo jest to bardzo ważny mecz, najważniejszy na Śląsku.
3) Mam nadzieję, że będzie dobra pogoda, a kibice zapełnią wszystkie miejsca i obejrzą dobre widowisko. Chciałbym wygrać, jak każdy z nas. (rob)
Grzegorz Baran (obrońca Ruchu Chorzów):
1) Wiadomo, że od dłuższego czasu pojawiało się wiele informacji na temat tego meczu, ale żadna z nich nie była dla mnie zaskakująca.
2) Do derbów przygotowujemy się tak, jak przed każdym meczem - trenujemy, wracamy do domu i odpoczywamy. Dziś odbył się prawdopodobnie ostatni trening, jutro czeka nas pewnie rozruch. Potem jedziemy do hotelu, żeby się wyciszyć i skoncentrować.
3) Ciężko powiedzieć, jaki będzie scenariusz w dniu jutrzejszym. Na pewno będzie bardzo, bardzo dużo walki. Nie odpuścimy, tak samo jak Górnik. Osobiście uważam, iż wszystko oprze się na walkę i zadecyduje zaangażowanie. Mam nadzieję, że wygramy.(may)
Grzegorz Domżalski (pomocnik Ruchu Chorzów):
1) Dla mnie zaskoczeniem było to, że takie jest zainteresowanie tym meczem. I to nie tylko wykazują wśród kibiców z Polski, ale i sympatyków z Hiszpanii, Anglii, a nawet Stanów Zjednoczonych! To jest wydarzenie na skalę światową.
2) Wszystko przebiegało tak, jak do każdego kolejnego meczu. Od niedzieli zaczęliśmy myśleć o derbach, na tym się skupialiśmy. Najważniejsze jest to, aby jutro pokazać się z jak najlepszej strony, bo ok. 70 – 80% widzów na stadionie będzie nam życzyła zwycięstwa.
3) Najważniejsze jest to, aby kibice mogli oglądać to widowisko w dobrych warunkach i żeby po ostatnim gwizdku sędziego mogli cieszyć się z naszego zwycięstwa.(rob)
Martin Fabusz (napastnik Ruchu Chorzów):
1) Na pewno pojawiło się wiele różnych informacji, śledziłem je na bieżąco, ale nic specjalnie mnie nie zaskoczyło.
2) Podchodzimy do tego spotkania zupełnie normalnie, zwyczajnie jak do każdego innego. Wcale nie odczuwam żadnej dużej presji ze strony kibiców czy mediów.
3) Trudno powiedzieć, jak jutro to będzie wyglądać. Cieszy mnie to, że stadion będzie wypełniony po brzegi. To bez wątpienia mobilizuje każdego piłkarza i wychodzi mu na dobre. (may)
W dalszej części, którą publiikujemy
tutaj przedstawiamy rozmowy z kapitanem Ruchu, Wojciechem Grzybem oraz nowymi nabytkami "Niebieskich": Tomaszem Brzyskim, Danielem Ferugą, Rafałem Grodzickim i Marcinem Nowackim.
źródło: własne