Franciszek Smuda (trener Wisły):
- Każdy chciał to spotkanie wygrać i walczył o trzy punkty. Jestem zadowolony, że w końcu osiągnęliśmy te trzy punkty, które zaplanowaliśmy. Zresztą zaplanowaliśmy więcej, ale z Lechem nie udało nam się żadnego punktu zdobyć. Wiadomo też z jakich przyczyn. Było dużo walki w tej grze, momentami rozegraliśmy też dobre akcje, ale więcej było takiej walki, czasami chaotycznej. Był to też ostatni mecz, zawodnicy obu drużyn chcieli dać z siebie wszystko. Trzeba poczekać teraz do wiosny, zmontować znów dobry zespół, żeby wiosna była lepsza od jesieni.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Szkoda przynajmniej tego jednego straconego punktu. Szczególnie w pierwszej połowie zagraliśmy dobry mecz. Zaczęliśmy to spotkanie od stanu 0:1, ale udało się wyrównać. Potrafiliśmy stworzyć też inne sytuacje. W drugiej połowie gra była w miarę wyrównana, z obu stron nie było jakichś klarownych sytuacji i jeden moment nieuwagi spowodował, że Wisła wykorzystała swoją szansę i wygrała to spotkanie. Szkoda, bo przynajmniej punkt był w garści, natomiast przy odrobinie szczęścia można było to spotkanie wygrać. Mimo wszystko udało nam się zneutralizować atuty i sposób gry Wisły. Nie ustrzegliśmy się jednak prostych błędów, które doprowadziły do tego, że na koncie mamy zero punktów.