- Nie znam zespołu z Macedonii, ale w czasie przygotowań do rundy wiosennej graliśmy sparing z Vardarem Skopje. Co prawda nie wystawiliśmy pierwszej jedenastki, ale pamiętam, że był to wymagający przeciwnik, grający szybką piłkę, więc pewnie tego należy się spodziewać po innym zespole z Macedonii - mówi trener Waldemar Fornalik.
- A propos drużyny z Malty, przypuszczam, że Birkirkara prezentuje podobny poziom jak Valletta, z którą graliśmy w Lidze Europy przed dwoma laty. Na papierze to losowanie nie wygląda więc najgorzej. Oczywiście będziemy musieli zrobić wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do tej konfrontacji i nie sprawić przykrej niespodzianki. Uważam, że obie drużyny są w naszym zasięgu. To zespoły, które możemy przejść i awansować do kolejnej fazy rozgrywek. Dodatkowy plus jest taki, że naszych rywali będziemy mogli zobaczyć w akcji zanim spotkamy się na boisku, więc na pewno polecimy na obserwację i dokonamy dokładnej analizy. Cieszymy się również, że spotkanie, które rozegramy w roli gospodarza odbędzie się na stadionie przy Cichej i będziemy mogli liczyć na wsparcie naszych kibiców - podkreśla szkoleniowiec "Niebieskich".
źródło: Ruch Chorzów / Niebiescy.pl