Działacze Ruchu liczyli, że klubowy sklep w centrum Chorzowa będzie znakomitym oknem reklamowym. Wciąż go jednak nie otworzyli.
Na lokalizację sklepu dla fanów niebieskiego klubu wybrano ulicę Wolności - reprezentacyjny deptak miasta. Przystosowano lokal do sprzedaży klubowych pamiątek, gadżetów i sprzętu sportowego, zaczęto płacić czynsz. Mijają jednak miesiące, a sklep wciąż czeka na otwarcie. Przypomnijmy, że działacze zapowiadali na początku, że stanie się to latem ubiegłego roku.
Kilka miesięcy temu zarząd klubu zastanawiał się nawet, czy nie wycofać się z tej inwestycji. Ostatecznie działacze postanowili, że sklep ma przetrwać. Miłosz Stawecki, członek zarządu, zaznaczył jednak, że klub poszukuje partnera, który pomoże mu otworzyć lokal. Spekulowano, że będzie nim Aleksander Kurczyk, nowy członek rady nadzorczej niebieskich. Na razie sklep pozostaje jednak zamknięty.
źródło: Gazeta.pl