Radosław Gilewicz, były napastnik Ruchu Chorzów, bardzo krytycznie ocenia ostatnie decyzje Rafała Grodzickiego. - Co prawda nie znam do końca faktów i bazuję jedynie na tym, co przekazują media, ale uważam, że Grodzicki trochę się pogubił. Zaczął spekulować i stało się inaczej, niż sobie wyobrażał. Chciał dostać lepszy kontrakt pod względem finansowym. Powiem szczerze, że takiego kapitana nie życzyłbym sobie w drużynie. Niby miał odejść, nagle wraca i dalej ma ciągnąć ten wózek? Przecież on już jedną nogą był w innym klubie! Jeśli rzeczywiście była inna oferta i on był krótko przed jej podpisaniem, a nie wiadomo kto się wycofał, i w ostateczności ratuje się przedłużeniem umowy z Ruchem, to wydaje się, że zachował się nie w porządku...
Gilewicz uważa, że Grodzickiemu wkrótce wyrośnie poważny konkurent do miejsca w pierwszym składzie w osobie młodego Arkadiusza Lewińskiego, którego Ruch ma wypożyczyć z Puszczy Niepołomice. - Grodzicki jest do zastąpienia, to nie jest zawodnik, który prezentuje nie wiadomo jak wysoki poziom. Uważam, że więcej meczów zagrał gorszych niż lepszych. Mam nadzieję, że młody Lewiński będzie go naciskał. Będę trzymał kciuki, żeby mu się udało. Znając trenera Fornalika, który ma bardzo dobrą rękę do młodych chłopaków, nie zdziwiłbym się jakby dostawał szanse i wywalczył miejsce w składzie - mówi Gilewicz.
źródło: Gazeta.pl / Niebiescy.pl