Naszą sondę dotyczącą spadku frekwencji na meczach Ruchu możemy zanalizować dwojako i obydwie interpretacje będą poprawne. To, że stadionowa infrastruktura pozostawia wiele do życzenia, a sam standard kibicowania nie należy do zbyt wysokich widać gołym okiem. Podsumowując głosy wszystkich osób, które główną przyczynę spadku frekwencji widzą właśnie w przestarzałym obiekcie, uzyskamy ich aż
80%. Druga interpretacja nakazuje szukać przyczyn gdzieś indziej. Podobnie po dodaniu głosów kibiców, którzy wskazali na inną główną przyczynę spadku oglądalności niż stadion, otrzymujemy ich aż
60%.
Tam gdzie powstają nowe obiekty frekwencja sama rośnie. Kwestią pozostaje tylko, czy uda się ją utrzymać. Niezaprzeczalnym faktem jest ten, że po powstaniu nowego obiektu na Cichej frekwencja wzrosłaby. Z drugiej strony możemy się obawiać, że jak szybko wzrosłaby, tak szybko spoglądalibyśmy jak maleje. Należy się zatem zastanowić jakie inne przyczyny wpłynęły na spadek frekwencji.
Ten stadion można zapełnić w każdej kolejce, tylko trzeba to umieć.
Gdy Ruch awansował do Ekstraklasy, to w ostatniej kolejce ówczesnej II ligi stadion niemalże wypełnił się po brzegi. Wówczas wokół klubu panowała pozytywna atmosfera i chęć uczestnictwa w budowie lepszego jutra. Szybko z zapału kibicowskiego zostaliśmy wyleczeni. Stało się to w momencie, kiedy poznaliśmy cennik na mecze w Ekstraklasie. Na stadionie znowu było więcej pustego niż zapełnionego miejsca i to pomimo awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. O dobrej atmosferze wokół klubu i wierze, że będzie już tylko lepiej możemy mówić w sezonie 2008/09, w którym Ruch wywalczył trzecie miejsce. Miło było patrzeć na pełne trybuny w mroźne grudniowe popołudnie, kiedy to Ruch mierzył się z Wisłą. Obecnie najlepszy wynik to 8.500 widzów w meczu z Legią. Mimo, że drużyna gra poprawnie, spora część kibiców przestała wierzyć działaczom i ich obietnicom budowy wielkiego Ruchu. Dobitnie pokazały to hasła wypisane na transparencie podczas ostatniego spotkania z Koroną: "Sprzedocie piłkarzy, kibiców, Waldka - co jeszcze?". Niestety, jeszcze dobitniej pozakazują to puste sektory.
Marco FC Katowice
[email protected]