Leszek Ojrzyński (trener Korony):
- Powrót do Kielc nie będzie miły. Można powiedzieć, że na pierwszą połowę nie dojechaliśmy. Byliśmy anemiczni, graliśmy bardzo słabo. Były założenia, żeby przyjąć drużynę gospodarzy na swojej połowie i wyprowadzać szybkie kontry. To nam nie wychodziło. Daliśmy się zepchnąć i po błędach straciliśmy bramki. W drugiej połowie zaczęliśmy grać odważniej, ofensywniej i to przynosiło efekt, ale szkoda, że nie zdobyliśmy bramki kontaktowej na 3:2. Przypuszczam, że wtedy w nasze szeregi wstąpiłyby dodatkowe siły. Polegliśmy i pozostaje pogratulować drużynie gospodarzy oraz trenerowi, za to, że nas pokonali. My musimy się z tego spotkania rozliczyć. Przede wszystkim mam pretensje do siebie, bo mogłem inaczej zestawić skład i nakreślić inną taktykę. Teraz już jestem mądrzejszy. Tą porażkę biorę na siebie. Całe szczęście, że już się kończy ten etap. Będziemy mieli chwilę oddechu, bo z taką grą jaką pokazaliśmy w pierwszej połowie dziś i w ostatnim meczu u siebie z Cracovią, jesteśmy 100-procentowym kandydatem do spadku. Musimy twardo i po męsku ze sobą porozmawiać, wziąć się do roboty i następny rok zagrać na tyle skutecznie, żeby widmo spadku nie zajrzało nam w oczy.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Bardzo nam zależało, żeby zakończyć tą udaną rundę zwycięstwem. To był taki bardzo dobry akcent. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania, bo w pewnym momencie mecz się trochę skomplikował. Przy szybkim prowadzeniu 3:0 przytrafił nam się błąd, po którym z rzutu karnego Korona strzeliła bramkę do szatni. Spodziewaliśmy się, że to może być trudny moment. Powiedziałem zawodnikom, że muszą zmierzyć się z tą sytuacją. Inaczej jest wyjść na drugą połowę przy stanie 3:0, a inaczej przy 3:1. Drużyna dobrze na to zareagowała, grała konsekwentnie, ograniczyła Koronie możliwość dochodzenia do sytuacji bramkowych. Happy endem była bramka Pawła Abbotta, która dała wysokie zwycięstwo. Kończymy tą rundę w bardzo dobrych nastrojach z 29 punktami. Co będzie na wiosnę, jeżeli chodzi o granie o coś - zobaczymy. Pozycja wyjściowa jest bardzo dobra. Podziękowania od trenerów i zawodników w stronę kibiców, którzy w wielu, wielu spotkaniach bardzo nam pomogli. Cała Polska widziała, jakich wspaniałych kibiców ma Ruch Chorzów.
źródło: Niebiescy.pl