Paweł Abbott nie jest zadowolony ze swojej dyspozycji w ostatnich spotkaniach. Zapewnia jednak, że nie pokazał jeszcze wszystkich swoich możliwości. - Stać mnie na dużo więcej - zaznacza.
Napastnik "Niebieskich" meczu z GKS-em Bełchatów nie zaliczył do udanych. Z boiska zszedł już po 45 minutach. - Moja forma była ostatnio średnia. Wiem, że stać mnie na dużo więcej, jeszcze nie pokazałem wszystkich swoich możliwości. Jest trochę frustracji z mojej strony, bo wiem, że mogę lepiej. Przed nami jeszcze mecz z Koroną. Może on będzie tym moim najlepszym? - zastanawia się Paweł Abbott, który spodziewa się trudnej konfrontacji.
- Korona to jeden z najcięższych przeciwników w tej lidze. Grają bardzo fizycznie i na pewno nie będzie łatwo, ale jak zagramy na miarę swoich możliwości, to nie powinniśmy mieć problemów z wygraniem. To ostatni mecz przed przerwą i nie chcemy mieć po nim niedosytu. Wszyscy będziemy zmobilizowani, żeby zakończyć rok zwycięstwem - mówi.
Po ostatniej kolejce chorzowianie spadli z podium, ale przy wygranej z Koroną i remisie w meczu Wisły z Polonią mieliby szansę na nie wrócić. - Fajnie byłoby widzieć przez zimę Ruch na trzecim miejscu, ale ważniejsza będzie lokata na koniec sezonu, a nie teraz. W sobotę będzie się dla nas liczyć zwycięstwo z Koroną - uważa Abbott.
źródło: Niebiescy.pl