- Nie ma żadnego zagrożenia, by Ruch nie dostał licencji na występy w ekstraklasie w przyszłym sezonie z powodów infrastrukturalnych. Na bieżąco monitorujemy tę sytuację - zapewnia Rafał Zaremba, naczelnik Wydziału Kultury i Sportu w Chorzowie.
Rafał Zaremba w rozmowie z dziennikiem "Sport" wyjaśnia, że działacze Ruchu nie muszą się martwić, gdzie "Niebiescy" zagrają w przyszłym sezonie. - Nie wiem skąd wzięły się obawy chorzowskich działaczy. Nie ukrywam, że byliśmy zaskoczeni stwierdzeniem, iż zarząd Ruchu nie może spać spokojnie w obawie o licencję. Dokładnie 18 października prezes Katarzyna Sobstyl zwróciła się do dyrektora Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie, przedstawiając listę prac, które trzeba zrealizować na stadionie na Cichej właśnie pod kątem uzyskania licencji na przyszły sezon. Te zadania zostały ujęte w budżecie miasta na przyszły rok i one na pewno zostaną zrealizowane. Niezależnie od tego my, jak miasto - chociaż nie jest to naszym zadaniem - konsultowaliśmy sprawy z ekspertami od licencji i konsultujemy się z nimi na bieżąco w kwestiach wymogów licencyjnych. Otrzymaliśmy jednoznaczne zapewnienie, że nie ma żadnego zagrożenia, by Ruch w lidze nie występował na własnym boisku w następnym sezonie. Nie ma też w "Podręczniku licencyjnym" na kolejny cykl rozgrywkowy wymogu posiadania zadaszonej trybuny na 3.000 widzów, jak mylnie podawały niektóre media. Zresztą, wszelkie ewentualne zmiany licencyjne, wszelkie nowe ustalenia, wymagają dwuletniej karencji, więc na przyszły sezon i tak nie będą one jeszcze obowiązywać - mówi.
źródło: Sport / Niebiescy.pl