"Niebiescy" po raz drugi z rzędu zmierzyli się na Cichej z Cracovią, tym razem w ramach rozgrywek Ekstraklasy. Kibiców czekała więc "powtórka z rozrywki". No, może poza małym szczegółem. Do Chorzowa mieli zawitać fani "Pasów", którzy w starciu pucharowym zaliczyli wyjazdowe zero.
Chłodne, sobotnie popołudnie przyciągnęło na trybuny około
4.500 widzów. Mała liczba ludzi na meczu odbiła się na wielkości młyna, który pomimo wszystko przez całe spotkanie prowadził dobry doping. Gra zawodników oraz dwie bramki dla Ruchu sprawiły, że do dopingu dołączał cały stadion.
Należy zauważyć, że coraz lepiej na Cichej wychodzi piosenka "Ruchu Nasz ukochany...", która już na dobre wpisała się w repertuar chorzowskich kibiców. Połączone siły młyna i sektora 10 sprawiły, że pustawy stadion żył prze większą część meczu.
W repertuarze wokalnym nie mogło zabraknąć "pozdrowień" pod adresem krakowskich kibiców, którzy tym razem postanowili nas uraczyć swoją obecnością.
Na płotach zawisło 8 flag: "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "Wielkie Hajduki", "19 /R\ 20", "Niebieskie Katowice", "Radlin", "Kęty", herb w laurach, "Gůrny Ślůnsk" oraz mała fanka Atletico Madryt.
Fani Cracovii, którzy odpuścili mecz pucharowy w Chorzowie, mobilizowali się na ligową powtórkę. Z puli otrzymanych 600 biletów w sektorze gości pojawili się w około
270 osób z trzema flagami "Cracovia", "Duma Pokoleń" oraz "Nowa Huta". O ich dopingu nie ma co się rozpisywać. Na kilka okrzyków połowa to były wyzwiska w kierunku kibiców Ruchu. Sympatyków "Pasów" można określić mianem "statystów" - przyjechali, postali i pojechali do domu.
Zwycięstwo 2:0 ucieszyło chyba każdego kibica mającego Niebieską eRkę w sercu. Kolejne zainkasowane 3 punkty, kolejny wygrany mecz z Cracovią po ciężkiej walce i znowu ogromna radość wśród piłkarzy i kibiców.
Przed nami ważny wyjazd do Gdańska. Już w przyszły poniedziałek Ruch zagra z Lechią na PGE Arenie. Nikogo z nas nie może tam zabraknąć. Niech "Niebieska Fala" zaleje Pomorze!
źródło: Niebiescy.pl