Miłe zaskoczenie spotkało córkę Ernesta Wilimowskiego oraz jej męża podczas otwarcia wystawy "Górnoślązacy w polskiej i niemieckiej piłkarskiej reprezentacji narodowej - wczoraj i dziś. Sport i polityka na Górnym Śląsku w XX wieku".
22 zdjęcia ze spotkania z córką "Eziego"
W Tarnogóskim Centrum Kultury po wystąpieniu córki jednego z najdoskonalszych piłkarzy z Górnego Śląska, Sylvii Haarke oraz jej męża Karla-Heinza, biografa Ernesta Wilimowskiego delegacja kibiców Ruchu Chorzów wręczyła gościom klubowe upominki.
Goście wernisażu, który zorganizował Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej byli świadkami przekazania na ręce pani Haarke okazjonalnych tabliczek, klubowych pamiątek oraz biało-niebieskiego szalika. Wśród prezentów był grawer wykonany w 1995 roku na okazję zwycięstwa w plebiscycie "Sportu" na najlepszego piłkarza 75-lecia K.S. Ruch Chorzów, którego ze względu na chorobę Wilimowski nie zdołał nigdy osobiście odebrać.
Ciepłe wspomnienia państwa Haarke o uśmiechniętym rudzielcu dopełnili dziennikarze "Gazety Wyborczej" oraz tygodnika "Tylko Piłka" podkreślając szczególnie czas zawirowań politycznych, które nawiedzały Górny Śląsk w XX wieku, dotknęły praktycznie wszystkich dziedzin życia, nie omijając także sportu.
Dokładnie rok wcześniej delegacja kibiców Ruchu z Górnego Śląska i Niemiec odwiedziła w Karlsruhe grób zmarłego w 1997 roku "Eziego", wiecznej legendy hajduckiego mistrza.
Wystawę o śląskich piłkarzach będzie można oglądać w Tarnowskich Górach przez trzy tygodnie.