- Zrobię wszystko, aby Ruch wrócił tam gdzie jego miejsce, czyli do ekstraklasy - obiecywał Marek Wleciałowski po objęciu posady trenera "Niebieskich". Spokojnie można powiedzieć, że nie były to puste słowa. Do końca sezonu pozostały tylko cztery kolejki, a chorzowianom do awansu brakuje zaledwie jednego punktu. Piłkarze spod znaku "niebieskiej eRki" będą mogli zdobyć go już jutro, w meczu z walczącą o utrzymanie Stalą.
"Niebiescy" po powrocie z Białegostoku mieli niewiele czasu na odpoczynek. Wczoraj piłkarze spotkali się wieczorem z kibicami w "Warce", a dziś skupili się już tylko na najbliższym rywalu. - Rano mieliśmy trening, później zjedliśmy wspólnie obiad i o 13 wyjechaliśmy do Stalowej Woli. Na miejscu, gdzie czekała na nas kolacja, zameldowaliśmy się o godz. 19. Jutro mamy jeszcze rozruch, a potem mecz - relacjonuje Tomasz Sokołowski.
Trener Marek Wleciałowski będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, bo do składu po karencji wracają Ireneusz Adamski i Grzegorz Baran. W identycznej sytuacji znajduje się Albin Mikulski, który szkoleniowcem Stali został po trzech tygodniach rundy wiosennej. Na stanowisku tym zastąpił on Sławomira Adamusa.
Humory w Stalowej Woli nie są zbyt dobre. Drużyna znajduje się w strefie barażowej i ma tylko trzy punkty przewagi nad spadkową. W ostatniej kolejce "Stalówka" przegrała na wyjeździe z Kmitą 2:0. Dzięki wygranej zabierzowianie wyprzedzili swojego rywala i zajmują obecnie trzynaste miejsce.
W przerwie zimowej sztab szkoleniowy Stali wymienił 5 zawodników. Przybyli: Łukasz Czyżyk (z Ruchu Wysokie Mazowieckie), Rafał Dopierała (z Unii Skierniewice), Marcin Dettlaff (z ŁKS-u Łódź), Stanisław Wierzgacz (z Tłoków Gorzyce) i Dawid Krasoń (wychowanek). Ubyli natomiast: Artur Kielarski (do Janowianki Janów Lubelski), Grzegorz Łuczyk, Bogusław Sierżęga (obaj do Orła Przeworsk), Damian Sałek, Tomasz Telka (obaj do Polonii Przemyśl).
Istnieje możliwość, że Ruch niezależnie od rezultatu jutrzejszego spotkania, awansuje do ekstraklasy. Stanie się tak, jeśli najgroźniejsi rywale w walce do awansu stracą punkty. - Trzeba pamiętać, że jest to sport i wszystko może się zdarzyć. Najważniejsze abyśmy dobrze zagrali i zapewnili sobie pierwszą ligę. Liczymy na siebie i chcemy jutro uzyskać korzystny wynik - mówi "Sokół".
Sędzią spotkania, którego początek zaplanowano na godzinę 17, będzie Piotr Wasielewski z Kalisza.
Przewidywane składy:
Stal: Wietecha - Ławecki, Wieprzęć, Kusiak, Maciorowski - Iwanicki, Ożóg, Dopierała, Dettlaff - Gęśla, Kowalczyk.
Ruch: Mioduszewski - Grzyb, Klaczka, Adamski, Nykiel (Osiński) - Baran - Domżalski, Pulkowski, Sokołowski - Ćwielong, Janoszka.
foto: Tomasz Wantuła