Podczas pucharowego meczu z Cracovią "Niebiescy" zagrali w strojach, które różnią się od tych, które kibice mogą oglądać na co dzień w lidze.
Zmiana dotyczyła przede wszystkim nazwisk, a właściwe ich braku na plecach strojów. Na trybunach żartowano, że to stare "szczęśliwe" koszulki, w których Ruch dotarł dwa lata temu do finału Pucharu Polski. - To żadne szczęśliwe stroje. Na ramieniu mają przecież nowe logo PZPN - wyjaśnił Andrzej Urbańczyk, kierownik drużyny z Cichej. - Nazwiska na plecach są obowiązkowe w rozgrywkach Ekstraklasy. W rywalizacji o puchar biorą też udział zespoły z niższych lig i także dlatego wtedy ten przepis nie obowiązuje - dodał.
źródło: Gazeta.pl