Saidi Ntibazonkiza, napastnik Cracovii otrzymał powołanie na mecz reprezentacji swojego kraju, ale trener Dariusz Pasieka chce go mieć do dyspozycji w środę na Cichej. - Traktujemy ten mecz poważnie, dlatego nie puściliśmy Ntibazonkizy na zgrupowanie reprezentacji - mówi szkoleniowiec.
Burundyjczyk, który nie jest w pełni sił po derbach Krakowa - w przeszłości wracał z takich zgrupowań spóźniony lub z chorobą, przez co zawodził w ekstraklasie. Trener Pasieka początkowo chciał też zatrzymać na mecz Ruchem Alexandra Suworowa. Ostatecznie jednak piłkarz pojedzie na zgrupowanie reprezentacji Mołdawii przed towarzyskim spotkaniem z Gruzją. - To oficjalny termin UEFA. Musieliśmy się zgodzić - tłumaczą w krakowskim klubie.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice