Tomasz Brzyski był pierwszym piłkarzem Ruchu Chorzów, którego zatrudnił Józef Wojciechowski. Dzisiaj lewy obrońca wraca na Śląsk i będzie chciał przypomnieć się kibicom "Niebieskich". - Spędziłem w Chorzowie miłe chwile, ale teraz jestem zawodnikiem Polonii i zrobię wszystko, by moja obecna drużyna wygrała i zdobyła trzy punkty - mówi "Brzytwa". - Chciałbym nie tylko wygrać na Cichej, ale również zdobyć gola. Poprzednim razem mi się to udało, więc dlaczego nie teraz? - zastanawia się zawodnik.
Brzyski w barwach "Niebieskich" rozegrał 59 meczów w ekstraklasie, w których strzelił pięć goli. - Byłem zadowolony, że dostawałem szansę regularnej gry w lidze. Dzięki temu zacząłem się rozwijać, bo w Koronie Kielce takiej szansy niestety nie dostałem. Okres gry w Ruchu wspominam tym chętniej, że jako piłkarz tej drużyny trafiłem do reprezentacji Polski, ale okazji, żeby zadomowić się w niej na dłużej niestety nie wykorzystałem. Teraz jedziemy jedna do Chorzowa po trzy punkty, innej opcji nie bierzemy pod uwagę - kończy Tomasz Brzyski.
źródło: Sport / sportslaski.pl