Selekcjoner reprezentacji Polski lubi przyjeżdżać na Śląsk, co nie dziwi, skoro pochodzi z Lubomi. Franciszek Smuda w poniedziałek zobaczy na własne oczy spotkanie Ruchu Chorzów z Polonią Warszawa.
- Lubię przyjeżdżać do Chorzowa, bardzo dobrze się tutaj czuję - mówił selekcjoner po spotkaniu Ruchu ze Śląskiem Wrocław na początku tego sezonu. Smuda chwalił wówczas Igora Lewczuka. Przyglądał mu się między innymi przy okazji wizyty w Bielsku, kiedy Podbeskidzie zmierzyło się z "Niebieskimi". (Sport / sportslaski.pl)