Ostatni sportowy wyskok "Niebieskich" - trzecie miejsce w lidze w 2010 roku - zakończył się rozpadem drużyny. Czy taki scenariusz może się powtórzyć? - Włożymy tyle sił i pracy, ile tylko możemy, żeby przełamać taką złą cykliczność. Chcemy utrzymać skład, który dziś mamy, na dłużej. Dodatkowo wzmocnić drużynę dwoma, trzema nowymi zawodnikami. Jeszcze dodać Ruchowi jakości - deklaruje Dariusz Smagorowicz , szef rady nadzorczej niebieskiej spółki.
Chorzowscy działacze poinformowali niedawno, że są gotowi sprzedaż Macieja Jankowskiego, ale za bagatela... 2 i pół miliona euro. - Ta cena jest jak etykieta "Jankowski nie jest na sprzedaż". Kiedyś powiedziałem, że czasami trzeba dać sobie odciąć nogę, żeby przeżyć. Sprzedaż piłkarza jest właśnie taką bolesną operacją. Nasza sytuacja finansowa od wielu sezonów nie jest łatwa. Mocno jednak wierzę, że tym razem obejdzie się bez sprzedaży zawodników. Wyobraźmy sobie jednak, że ktoś wyłoży 2,5 miliona euro za Jankowskiego. Jak się wtedy zachować? Przecież to półroczne utrzymanie klubu... Niech się potencjalni chętni oswoją z tą kwotą - mówi Smagorowicz.
Cały wywiad z Dariuszem Smagorowiczem w "Gazecie Wyborczej"