Wielkie Derby Śląska to dla kibiców Ruchu najważniejszy mecz w rundzie. Fani "Niebieskich" tradycyjnie już nie pojechali do Zabrza, ale za to w około 1.500 osób fetowali później zwycięstwo na Cichej.
Fani "Niebieskich" wsparli swoich piłkarzy na ostatnim treningu przed derbami. Na stadion Ruchu przybyło około 400 kibiców, którzy z transparentem "NAS TAM NIE BĘDZIE, LECZ MY W WAS WIERZYMY, WALKĄ I AMBICJĄ SZCZEWA ROZGROMIMY" oraz głośnym dopingiem i pirotechniką motywowali piłkarzy do walki i zwycięstwa w derbowym pojedynku.
Piłkarze mocno wzięli sobie do serca słowa kibiców i w meczu z Górnikiem pomimo słabej pierwszej połowy po przerwie pokazali prawdziwy chorzowski charakter i wygrali 2:1. Sytuacji do podwyższenia wyniku było wiele, więc i emocje fanów Ruchu oglądających mecz w barach oraz domach były ogromne. Po ostatnim gwizdku sędziego wielu kibiców wiedziało, że po prostu musi pojawić się na Cichej, by podziękować piłkarzom za walkę i świętować zwycięstwo z odwiecznym wrogiem. Dodatkowo o 22:21 na stronie Niebiescy.pl pojawiła się informacja zachęcająca kibiców do przybycia na Cichą. Około
1.500 fanatyków Ruchu potrzebowało zaledwie 49 minut na stawienie się w chorzowskiej świątyni, by przywitać piłkarzy!
Na Cichą przybyli kibice z niemal wszystkich Niebieskich Fan Clubów. Nie będziemy ich wymieniać, bo na pewno byśmy kogoś pominęli:) Piłkarzy przywitały głośne śpiewy, odpalone race, flagi na kijach oraz szampany. Wychodzących z autokaru zawodników kibice nosili na rękach, skandując głośno ich nazwiska. Również trener Waldemar Fornalik mógł liczyć na wdzięczność fanów.
Po przywitaniu piłkarzy kibice przenieśli się na trybunę główna, gdzie dalej fetowali z głośnymi śpiewami na ustach. W repertuarze oprócz nowej przyśpiewki "Ruchu Nasz ukochany, My wspieramy zawszę Cię..." nie mogło zabraknąć "Dzisiaj jest dzień , który dał nam Pan", "Cała Polska dzisiaj śpiewa Ruch rozj*bał żabskie szczewa" oraz "Na Śląsku włada niebiesko-biała brygada".
Po kilkunastu minutach do świętujących kibiców dołączyli piłkarze, którzy również przyłączyli się do dopingu i wspólnej zabawy. Atmosfera na trybunie z minuty na minutę robiła się coraz bardziej gorąca i większość kibiców bawiła się bez koszulek. Na koniec fani zrobili zwycięską ciuchcię, która przejechała... po murawie stadionu :)
Feta przy Cichej trwała około 1,5 godziny. Jednak to nie był koniec świętowania, bo te z pewnością będzie trwało jeszcze bardzo długo.
DERBY SĄ NASZE, NIEBIESCY DERBY SĄ NASZE!
źródło: Niebiescy.pl