Marek Szyndrowski (obrońca Ruchu):
- Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa. W pierwszej połowie było ciężko. Bardziej skupiliśmy się nie na piłce, a na sędziowaniu i to był nasz błąd. Na drugą połowę wyszliśmy zdeterminowani i to przyniosło zamierzony skutek. W drugiej części gry mogliśmy strzelić jeszcze z dwie-trzy bramki. Bardzo długo Ruch w Zabrzu nie wygrał, tak więc to zwycięstwo jeszcze lepiej smakuje.
Na pewno nie były to takie derby, jak na Stadionie Śląskim, gdzie byli kibice obu drużyn. Nie ma co porównywać. (rob)
Arkadiusz Piech (napastnik Ruchu):
- Bardzo się z tego cieszę, że strzelam bramki. Przy dzisiejszym trafieniu wyskoczyłem do piłki razem z zawodnikiem Górnika. Piłka odbiła się chyba od jego pleców. Ja początkowo jej nie widziałem. Nagle zauważyłem, że ona spada i pomyślałem, że uderzę z pierwszej piłki i zobaczę co się stanie. No i akurat wpadła. To była ciężką sytuacja. Miałem też inne okazje do zdobycia bramki – teoretycznie łatwiejsze, ale już nie udało się podwyższyć tego rezultatu.
W tym meczu były dwie różne połowy. Górnik ruszył od pierwszych minut i tego się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy, że nie dają nam rozgrywać piłki i że będziemy musieli zagrywać długimi podaniami. Początek był z ich strony agresywny, ale potem odpuścili. My zagraliśmy dużo lepiej w drugiej połowi i to cieszy. (rob)
Łukasz Janoszka (pomocnik Ruchu)
- Po przerwie mieliśmy zdecydowaną przewagę i wiele sytuacji, po których powinniśmy to spotkanie wygrać wyżej. Cieszymy się, że udało nam się stąd wywieźć trzy punkty, bo są one nam potrzebne. Bramkarz Górnika, Łukasz Skorupki w kilku sytuacjach pokazał się z dobrej strony, a w kilku miał po prostu dużo szczęścia, bo obijaliśmy słupki i poprzeczki. Na pewno wygrał zespół lepszy, bo tak można powiedzieć z przebiegu całego spotkania. (rob)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Na pierwsze 20 minut meczu wyszliśmy nastawieni chyba tylko na walkę. Nie chcieliśmy przy tym grać w piłkę, ale na szczęście w porę się otrząsnęliśmy. Zaczęło to wyglądać coraz lepiej, a w drugiej połowie tak naprawdę pokazaliśmy jak dobrze jesteśmy przygotowani fizycznie i kondycyjnie. I myślę, że jakbyśmy wygrali wyżej, to Górnik nie mógłby mieć pretensji. (rob)
Aleksander Kwiek (pomocnik Górnika):
- Ta porażka boli podwójnie, bo do przerwy wygrywaliśmy. Na pewno zabrakło nam konsekwencji i dlatego przegraliśmy. Ruch troszeczkę podszedł wyżej i zaczął lepiej grać. W tabeli wygląda to teraz źle.
My musimy grać przez cały mecz tak, jak dzisiaj w pierwszej połowie. (rob)
źródło: Niebiescy.pl