Derby z Górnikiem Zabrze to dla "Niebieskich" jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Podopieczni trenera Waldemara Fornalika nie będą mogli liczyć na doping swoich kibiców, ale z całą pewnością zrobią wszystko, by wrócić na Cichą z trzema punktami. - Będzie sto procent mobilizacji i sto procent walki, żeby wygrać te derby - mówi ulubieniec chorzowskich fanów, Arkadiusz Piech.
Odczuwasz jeszcze starcie z Jakubem Wawrzyniakiem?
Arkadiusz Piech: - Głowa nadal mnie boli, ale już nie tak mocno jak w niedzielę. Mam lekkiego guza, lecz już prawie nie ma śladu po tym starciu z Wawrzyniakiem. Oby do meczu z Górnikiem wszystko było OK.
Ból jest do zniesienia, czy musisz brać jakieś środki?
- To nie jest jakiś silny ból. Najbardziej odczuwałem go pod koniec pierwszej połowy i w przerwie w szatni. Wziąłem wtedy jakieś tabletki przeciwbólowe i przestało boleć. Teraz nic nie muszę brać.
» Zobacz starcie Piecha z Wawrzyniakiem
Byliście na siebie zdenerwowani po tym starciu?
- Takie sytuacje zdarzają się na boisku, ale przybiliśmy "piątkę" i jest dobrze. Na szczęście żaden z nas nie musiał jechać do szpitala. Kuba miał rozwalony łuk brwiowy, było trochę krwi, a ja upadłem na murawę i coś mnie ukłuło w szyi. Trzeba się cieszyć, że ostatecznie nic poważnego się nie stało.
Jutro Wielkie Derby Śląska. Zgodzisz się z tym, że atmosfera jest spokojniejsza niż np. przed ostatnim meczem z Górnikiem, który odbył się na Cichej?
- Rzeczywiście jest większy spokój. Może to dlatego, że derby nie odbędą się na stadionie, na którym zasiedliby zarówno kibice Ruchu, jak i Górnika? Żałuję, że nie będzie fanów "Niebieskich", ale wiemy, że oni po tej sytuacji sprzed kilku lat już do Zabrza nie jeżdżą (kibice Ruchu podjęli taką decyzję po tym, jak fani Górnika odebrali życie dwóm sympatykom "Niebieskich" - przyp. red.). Szkoda, że mecz nie odbędzie się np. na neutralnym stadionie, bo oprawa derbów to naprawdę fajna sprawa.
Jakie panują nastroje w drużynie Ruchu?
- Będzie sto procent mobilizacji, sto procent walki, żeby wygrać te derby. Po meczu z Legią nie jesteśmy załamani, ale trzeba się pozbierać i zdobyć trzy punkty. Czeka nas jeden z najważniejszych meczów w sezonie.
Remigiusz Jezierski stwierdził w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że w Zabrzu napastnikom Ruchu będzie się grało łatwiej niż z Legią. Zgodzisz się z nim?
- Legia na naszym stadionie zagrała bardzo agresywnie, doskakiwali do nas, podwajali pressing. Starali się, żebyśmy nie wyprowadzali kontr, ale i tak kilka razy nam się udało. Liczę, że w Zabrzu będziemy mieć trochę więcej szczęścia, uda się strzelić i wygramy ten mecz. Nie można jednak liczyć, że będzie nam łatwiej. Do każdego zespołu podchodzimy z szacunkiem i trzeba będzie uważać.
Rozmawiał: Neo (Niebiescy.pl)