Część kibiców Ruchu Chorzów źle odebrała zachowanie Macieja Jankowskiego, który po meczu z Legią podszedł do sektora gości. Młody napastnik "Niebieskich" w poniedziałek rozmawiał o tej sytuacji z sympatykami "Niebieskich" i tłumaczył z czego to wynikało. – Tempo rozgrywek, treningów, meczów jest tak intensywne, że praktycznie nie mam w ogóle wolnego czasu. A na stadionie byli moi dobrzy koledzy ze szkoły, z którymi chodziłem do technikum i bardzo dawno ich nie widziałem. Naprawdę nie chciałem nikogo w Chorzowie prowokować, urazić. Nie rozdawałem też autografów, nawet specjalnie założyłem kurtkę, by nie iść do nich w samej koszulce, a wcześniej podziękowałem naszym kibicom. Naprawdę nie miałem absolutnie złych intencji rozmawiając potem z kolegami-kibicami Legii – wyjaśnia popularny "Jankes".
- Mam nadzieję, że kibice mnie już "rogrzeszyli". Zamykając temat chcę dodać, że choć od dziecka kibicowałem i kibicuję Legii, to teraz gram dla Ruchu, w każdym meczu gram z maksymalnym zaangażowaniem, bo Ruch jest teraz dla mnie najważniejszy i niebieską "eRkę" też równie głęboko w sercu – dodaje piłkarz Ruchu.
źródło: Niebiescy.pl / Ruch Chorzów