Paweł Abbott (napastnik Ruchu):
- Niestety nie udało się dzisiaj z Legią wygrać. Myślę, że zasłużony byłby remis. Na boisku walka była wyrównana, ale to Legia wykorzystała swoją okazję. Ja mogłem lepiej się zachować w jednej sytuacji, ale niestety nie udało się strzelić bramki. (rob)
Rafał Grzelak (pomocnik Ruchu):
- Nie musieliśmy tego meczu przegrać, ale skończyło się inaczej. W końcówce meczu mogłem strzelać z prawej nogi, widziałem nabiegających zawodników Legii i chciałem ich "nawinąć" na lewą nogę, ale nic z tego nie wyszło.
Przychodząc do Ruchu znałem swoją sytuację i wiedziałem, że nie będę od razu grał. Musiałem trochę poczekać na debiut w meczu ligowym. Cieszę się, że zagrałem te 10 minut, ale bardzo żałuję, że przegraliśmy. Nie zasłużyliśmy w tym meczu na porażkę. Graliśmy u siebie i jak zawsze chcieliśmy wygrać. Nie wyszliśmy na boisko, żeby się bronić. Legia nie jest jednak takim zespołem, żeby grać z nim cały czas ofensywnie. Trzeba uważać na ich ofensywę, bo mają tam dobrych zawodników. Potrafią zrobić przewagę i musieliśmy to zniwelować. (rob, neo)
Marek Zieńczuk (pomocnik Ruchu):
- Gdy wychodziliśmy z kontratakami, to na pewno lepiej mogliśmy tą piłkę zagrywać. Zabrakło nam determinacji w obronie, bo straciliśmy bramkę do szatni. To każdemu zespołowi podcina skrzydła i przez to musieliśmy zmienić taktykę na drugą połowę.
Igor Lewczuk (obrońca Ruchu):
- Legia w drugiej połowie stworzyła sobie sytuacje, bo my chcieliśmy prowadzić grę i atakować większą ilością zawodników. To chyba była woda na młyn Legii, bo w kontrach ten zespół też nieźle się czuje, ma dobrych zawodników i na pewno działało to na ich korzyść. (rob)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Szkoda, bo powinniśmy w tym meczu zdobyć chociaż punkt. W końcówce pierwszej połowy popełniliśmy błąd. Nie ma sensu szukać winnego, bo bramkę straciła cała drużyna. (neo)
Michał Żewłakow (obrońca Legii):
- Ruch Chorzów to taki przeciwnik, który łatwo punktów nie oddaje. Mecz nie był porywający, pogoda i boisko nie sprzyjały ładnym akcjom. To był mecz walki. Ruch i Korona to takie drużyny, które na przestrzeni całego sezonu pokazują, że są to faceci, którzy grają z charakterem i walczą. Tym bardziej cieszy nas zwycięstwo, że znowu zachowaliśmy czyste konto i dopisujemy trzy punkty. Obydwie drużyny podjęły walkę, ale my wykorzystaliśmy błąd Ruchu. Gospodarze też mieli swoje sytuacje i gdyby odrobinę celniej strzelali, mogliby wyrównać. Tym razem jednak Legia wyjeżdżą stąd z trzema punktami. Chcieliśmy się zrewanżować Ruchowi, bo w poprzednim sezonie zabrał Legii sześć punktów. Przyszedł czas, żeby coś oddał. (neo)
Maciej Rybus (pomocnik Legii):
- Nie było to łatwe spotkanie, ale cieszymy się, że trzy punkty jadą do Warszawy. Mamy już teraz tylko punkt straty do lidera i jeszcze jeden mecz zaległy. Do następnego meczu w Chorzowie na pewno ten stadion będzie dla nas odczarowany. Na Śląsku zawsze się Legii ciężko grało i było widać, że w drugiej połowie było groźnie. (rob)
źródło: Niebiescy.pl