W lidze można wygrać i przegrać z każdym zespołem, ale nie można oddać punktów Legii w Chorzowie i polec w Wielkich Derbach z Górnikiem Zabrze. Ta "genetyczna" powinność przechodzi z pokolenia na pokolenie chorzowskich piłkarzy i obliguje do grania na 200% możliwości. Tak się złożyło, że przed "Niebieskimi" są do rozegrania mecze właśnie z tymi klubami. Pierwsze - już w niedzielę - Ruch zagra z Legią na Cichej. - Jeszcze nie rozmawialiśmy o tym meczu, ale od wtorku zacznie się "napinka" - zapewnia Arkadiusz Piech, który ma patent na strzelanie goli legionistom.
- Legii strzeliłem do tej pory pięć bramek, a mam ochotę na więcej. Jak będę miał okazje, to będę się starał je wykorzystać. Legia mi "leży", więc postaram się powiększyć dorobek bramkowy. Z drugiej strony nieważne kto trafi Legię, ważne byśmy wygrali, bo rozegrać dobry mecz z Legią na Cichej to obowiązek, a wygrać z nią, to wielka sprawa - mówi napastnik Ruchu.
źródło: Sport / Niebiescy.pl