Po dwóch badaniach USG okazało się, że kontuzja Gabora Straki nie jest tak poważna, jak się początkowo wydawało. - Skoro Gabor uczestniczył wczoraj w testach wydolnościowych, to nie jest tak źle - mówi kierownik zespołu Andrzej Urbańczyk. - Owszem, są zmiany w przywodzicielu, ale mięsień nie jest zerwany - dodaje.
Słowackiego pomocnika czeka mimo wszystko 2-3 tygodniowa przerwa, niewykluczone jednak, że do spotkania z Legią Warszawa (16 października) zawodnik zdąży się wykurować.
Indywidualnie trenuje też kontuzjowany Sebastian Olszar. W jego przypadku rokowania również mówią o możliwym powrocie do gry po przerwie w rozgrywkach przeznaczonej dla meczów reprezentacji Polski.
źródło: Ruch Chorzów / Niebiescy.pl