Radosław Mroczkowski (trener Widzewa):
- Jesteśmy smutni z tego powodu, że ten mecz nam się źle poukładał. Do rzutu karnego wyglądało to poprawnie. Mieliśmy swój pomysł na to, jak grać z Ruchem. Niestety później miało miejsce dużo dziwnych sytuacji, złych zachowań i skończyło się, jak się skończyło. Zmiana Piotra Grzelczaka była celowa, bo baliśmy się o kartkę. Dzięki temu miał szansę zadebiutować młody zawodnik.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Był to trudny mecz. Podkreślę po raz kolejny, że dokonania Widzewa nie są przypadkiem. To zespół zdyscyplinowany, grający dobrze w piłkę. Początek był dla nas trudny. Michal Pesković obronił piłki, które gdyby wpadły, to ten mecz mógłby się zupełnie inaczej potoczyć. Uczulałem zawodników, że pierwsza bramka dla któregoś z zespołów może bardzo dużo zmienić. Tak też się stało. Później byliśmy skuteczni. Gratuluję mojej drużynie wygranej, możemy się cieszyć ze zwycięstwa z trudnym i wymagającym przeciwnikiem.
Plany pokrzyżował nam trochę wczorajszy trening. W ostatniej chwili Gabor Straka doznał kontuzji, a był on naszym ważnym ogniwem. Z tego co wiem, w drużynie Widzewa było tak w przypadku Sebastiana Madery.
źródło: Niebiescy.pl