- Po ostatnich dobrych występach nasze apetyty mocno się wyostrzyły. Chcemy wygrywać, punktować. Ewentualne zwycięstwo nad Widzewem pozwoliłoby nam na spokojną pracę w okresie dwutygodniowej przerwy na reprezentację i przed kolejnym meczem z Legią Warszawa – twierdzi trener "Niebieskich" Waldemar Fornalik.
Chorzowianie w czterech ostatnich ligowych spotkaniach zainkasowali 9 punktów. Po trzech wygranych z rzędu, piłkarze Ruchu musieli przełknąć gorycz porażki w spotkaniu z Wisłą. Pomimo porażki, "Niebiescy" zaprezentowali się pod Wawelem z dobrej strony. Chorzowianie liczą, że w sobotę przełoży się to na profity w postaci trzech punktów.
Co ciekawe, w meczu przyjaźni na obiekcie przy ul. Cichej oficjalnie nie będzie zorganizowanej grupy sympatyków Widzewa. - W związku z niejasnymi decyzjami Komisji Ligi Ekstraklasy S.A. i niesprawiedliwemu nakładaniu zakazów wyjazdowych dla kibiców - w ramach protestu - rezygnujemy z wyjazdu do Chorzowa na mecz z Ruchem – oznajmili dwa tygodnie temu kibice RTS-u.
Oczywiście to tylko teoria, bo nikt nie wyobraża sobie, by "Czerwonej Armii" mogło tym dniu zabraknąć w Chorzowie. - Fani z Łodzi wyrobili u nas 1500 kart kibica i po prostu są traktowani jako … łódzcy kibice Ruchu. To działa w obie strony, ponieważ nasi kibice mają 500-600 kart kibica Widzewa. Jesteśmy przygotowani, aby przed sobotnim meczem wyrobić dla gości z Łodzi jeszcze 500 kart. Wejście na sektor kibiców przyjezdnych będzie zamknięte, wszyscy wejdą pozostałymi bramami – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Krzysztof Hermanowicz, kierownik ds. bezpieczeństwa Ruchu Chorzów.
Jak to bywa w meczach przyjaźni, po 90 minutach gry najczęściej na tablicy wyników widnieje remis. - Może i tak się wyniki układały, ale przyjaźń będzie na trybunach i poza boiskiem. Na pewno nie nastawimy się na zdobycie tylko punktu. W Krakowie zagraliśmy o pełną pulę, więc tym bardziej u siebie będziemy chcieli wygrać - zapewnia Waldemar Fornalik.
O zwycięstwo nie będzie łatwo, bo Widzew w tym sezonie nie przegrał jeszcze ani jednego meczu. - Taka seria musi budzić szacunek. Wystawia łodzianom jak najlepsze świadectwo – zaznacza Fornalik. Do tego trzeba jednak dodać, że piłkarze z al. Piłsudskiego są … mistrzami remisów. W 8 dotychczasowych meczach aż 5 razy dzielili się punktami z drużyną przeciwną.
Na niekorzyść łodzian przemawia fakt, że w środku tygodnia musieli zmierzyć się ze Stomilem Olsztyn w ramach rozgrywek Pucharu Polski (1:0). - Ten tydzień jest dla nas ciężki, ale mam nadzieję, że miło się zakończy. Chcemy wrócić do Łodzi z trzema punktami – mówi Piotr Grzelczak, zawodnik Widzewa.
Mecz przyjaźni rozpocznie się w sobotę o godz. 13:30, a poprowadzi go Tomasz Garbowski z Kluczborka. Kibiców, którzy nie będą mogli obejrzeć spotkania na żywo, zapraszamy na naszą relację LIVE.
Przewidywane składy:
Ruch: Perdijić – Lewczuk, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Grzyb, Malinowski, Straka, Janoszka - Jankowski, Piech.
Widzew: Mielcarz - Ukah, Madera, Bieniuk, Dudu - Budka, Pinheiro, Panka, Dżalamidze – Ostrowski,Grzelczak.
|
źródło: Niebiescy.pl