„Niebiescy” w ciągu kilku dni zainkasowali sześć punktów, a jutro mają szansę dopisać kolejne trzy. Do Chorzowa przyjeżdża Kmita Zabierzów – zespół, który w tym sezonie jako jedyny w lidze nie odniósł jeszcze zwycięstwa na wyjeździe! – Rywal będzie w końcu chciał przełamać tą złą passę. To będzie bardzo trudne spotkanie! – przestrzega Michał Osiński, chorzowski obrońca.
Piłkarze Ruchu (w przeciwieństwie do zawodników Kmity) mieli sporo czasu, by przygotować się do sobotniego meczu. W środku tygodnia nie musieli się ruszać z Chorzowa, bo otrzymali komplet punktów za walkower w meczu Hydrobudową Bydgoszcz.
W tym czasie podopieczni Jerzego Kowalika „zasuwali” na boisku Jagiellonii Białystok. Wyprawa na drugi koniec Polski zakończyła się fiaskiem. Kmita wracał do Zabierzowa z pustymi rękami oraz… kontuzjowanym Arturem Sarnatem. Doświadczony bramkarz w trackie spotkania nabawił się kontuzji kolana i jest mało prawdopodobne, aby wystąpił w jutrzejszym meczu.
Trener Kmity nie będzie mógł jutro liczyć także na występ Wojciecha Fabianowskiego, zmagającego się z kontuzją mięśnia dwugłowego oraz Piotra Kasperkiewicza, który przebywa na turnieju eliminacyjnym ME do lat 19.
Wszystkich zawodników ma za to do dyspozycji Marek Wleciałowski. Piotr Ćwielong i Marcin Klaczka karę za nadmiar żółtych kartek formalnie odbyli w „spotkaniu” z Hydrobudową Bydgoszcz. Do zdrowia wrócił Krzysztof Nykiel, który miał drobne problemy z kolanem. – Krzysiek pechowo wypadł ze składu przed pojedynkiem z Legnicą i na ostatnie dwa mecze ja wskoczyłem do składu. Kto jutro zagra? Zobaczymy – uśmiecha się Osa”.
Kmita z dorobkiem 31 punktów zajmuje 13 lokatę w tabeli i walczy o uniknięcie baraży. W przerwie zimowej do zespołu trafili: Albert Asseh, Ali Ibrahim (obaj Orzeł Dębno), Wojciech Fabianowski (Stal Rzeszów), Daniel Onyekachi (Górnik Wieliczka), Mariusz Różalski (B - Lubań Maniowy), Mariusz Siara (Kotwica Kołobrzeg), Adam Sosnowski (SV Grieskirchen) oraz znany z występów w płockiej Wiśle Dariusz Romuzga.
„Niebiescy” po cichu liczą, że czujność zabierzowskiej obrony, po męczącej podróży do Białegostoku, będzie jutro nieco uśpiona. Chorzowianie, podobnie jak w poprzednim meczu obu drużyn (2:1 dla Ruchu – przyp. red.), zamierzają już na początku gry zdobyć prowadzenie. - Wierzymy, że to my jutro odniesiemy zwycięstwo i dzięki temu wykonamy kolejny krok w kierunku ekstraklasy. Chcemy tam jak najszybciej awansować – dodaje Osiński.
Sędzią spotkania będzie Bartosz Środecki z Wrocławia. Początek o godz. 19:00.
Kibiców, którzy nie będą pojawić się na stadionie przy ulicy Cichej, serdecznie zapraszamy do
Radia Niebiescy!
Przewidywane składy:
Ruch: Mioduszewski – Grzyb, Klaczka, Adamski, Osiński – Domżalski, Pulkowski, Baran, Sokołowski – Janoszka, Ćwielong.
Kmita: Różalski – Krauz, Kocis, Pokrywka, Gawęcki – Ankowski, Zawadzki, Romuzga, Bębenek – Cebula, Goncerz.